Friday, May 18, 2007

O cierpieniu i muzyce

Do napisania tego postu zainspirował mnie zasłyszany na falach eteru felieton Pavla Jajtnera, który zyjac wiele lat za granica wspominał na swa ojczyzne, która mu przypomina muzyka Antonina Dvořáka.
Najpierw jednak pare słów z mego zycia: W drugiej połowie kwietnia spadły na mnie pewne problemy zdrowotne. Po jednej nieprzespanej z bólu nocy udałem sie do lekarza. Pan doktor był bardzo zyczliwy i po wywiadzie lekarskim skierował mnie na bardziej szczegółowe badania do laboratorium i na sonograf. Na szczeście ich rezultat był dla mnie pomyślny i wystarczy sie ograniczyć do zaleconej prewencji. Zastanawiałem sie, czy mam o tym pisać, bo cierpienie, choroba nie kojarzy sie na ogół z piekniejsza strona zycia, jak brzmi podtytuł tego blogu. Z doświadczenia zyciowego i pracy w szpitalu wiem jednak, ze cierpienie moze wyzwolić takie pokłady piekna, których ani sobie nie uświadamiamy...
Poczatek maja był dla mnie platanina świat i pracy. Wolniejsze były 1 i 8 maja, ale inne dni wymgały ode mnie pewnego wysiłku. Przekonałem sie na własnej skórze, ze nie umiem dobrze zorganizować swego czasu i czasem sie troche szamotam. Musiałem stawić czoła pewnym wyzwaniom, które były dla mnie dość wymagajace.
Uspokojenie przynosiła mi muzyka. Odkryłem ballade młodej bośniackiej piosenkarki: Mariji Šestić - Rijeka bez imena czy przesłany mi przez pewna osobe z Polski plik ze słowacka piosenka Zuzany Samatanovej - Nekračaj predo mnou.
A teraz nawiaze wprost do pierwszego zdania tego postu. Tak jak dla Pavla Jajtnera z kazdej nuty dzieł Dvořáka przebija wyśniona ziemia czeska, tak dla mnie, z kazdej nuty Chopina przebija to, za czym skrycie tesknie a co jest tak silnie ze mna zwiazane. Moze właśnie dlatego przed kilku laty pojechałem na kilka godzin do Mariańskich Lazni, które spedziłem na wysłuchiwaniu mazurków Chopina w domu, w którym mieszkał podczas swej kuracji nasz wielki kompozytor. Chyba czasem, zeby odkryć wartość pewnych rzeczy (nie tylko materialnych), człowiek musi je utracić...

No comments: