Monday, June 4, 2007

Tydzień w Polsce

23. 05. 2007 wieczorem wyjechałem na tydzień do Polski. Moja pierwsza przystania była urocza Kudowa Zdrój, lezaca tylko 6 km za czeska granica. Właściwie moja podróz ograniczyła sie do Dolnego Ślaska i wiekszość pobytu przypadała na jego stolice. Wrocław to coraz piekniejsze i bardzo dynamicznie rozwijajace sie miasto. Nowe, imponujace budynki takie, jak Galeria Grunwaldzka, gmach Biblioteki uniwersyteckiej czy Uniwersytetu Przyrodniczego to tylko próbka, która dane mi było zobaczyć. Poza tym modernizowane ciagi komunikacyjne: wszystko to naprawde robi wrazenie. Brakowało mi tylko zapowiadania przystanków w komunikacji publicznej, do którego przywykłem w Pradze i zegarów w miejscach publicznych, na które sie nie szczedzi w stolicy Czech.
Mój pobyt na Dolnym Ślasku miał zasadniczo charakter słuzbowy. Moim zadaniem było tłumaczenie konferencji i spotkań z jezyka angielskiego na polski i odwrotnie. Niestety, w trakcie tej pracy odkryłem ograniczoność swych mozliwości. Czasami brakowało mi dostatecznej znajomości jezyka angielskiego, która jednak nadrabiałem umiejetnościa wysłowienia sie w jezyku polskim i to nawet bez bohemizmów coraz bardziej wkraczajacych do mego codziennego słownictwa. Przyznam sie tez, ze raz jednak nie wytrzymałem napiecia psychicznego zwiazanego z nieustanna koncentracja umysłowa w tym przedsiewzieciu i musiałem sie na kilka godzin wyłaczyć z pracy.
Dolny Ślask oprócz piekna jego stolicy, zachwycił mnie tez bujnościa i soczystościa zieleni, jaka mogłem podziwiać przemierzajac drogi.

No comments: